Rzeczywistość albo myśli

Rzeczywistość jest odzwierciedleniem naszego umysłu. W jaki sposób to działa? Nie oznacza to, że jeśli cokolwiek sobie wyobraziliśmy, to musi to od razu zmaterializować się i objawić w naszym życiu. Dla przykładu, wyobraziłeś sobie lodówkę pełną jedzenia, podchodzisz do niej, otwierasz ją, a tam…pustka. W takim wypadku, w jaki sposób nasz umysł odzwierciedla rzeczywistość? To działa na zasadzie krzywego lustra. Widzimy to, w co wierzymy. Jest to odzwierciedlenie rzeczywistości w krzywym zwierciadle. Gdyby w tej samej lodówce leżał tylko ogórek i marchewka, ale byłbyś przekonany, że lodówka jest pusta, to lodówka rzeczywiście wydawałaby się Ci pusta. Gdybyśmy wierzyli, że obecność ogórka i marchewki w lodówce czyni ją pełną, to lodówka wydawałaby się nam pełna jedzenia.

Jeszcze jeden przykład: na zewnątrz pada, my patrzymy przez okno i myślimy sobie w ten sposób: “Och, jaka szara, pochmurna i ohydna pogoda. Mokro, zimno, pochmurnie, smutnie; dobrze by było, gdyby wyjrzało słońce, brrr”. Znajdując się w pomieszczeniu i tylko wyglądając przez okno, będziemy odczuwali wszystko to, co myślimy o tej pogodzie, nawet nie wychodząc na zewnątrz. Możemy zacząć nawet się fizycznie wzdragać od tych myśli, wyobrażając sobie to zimne i mokre odczucie. Ktoś inny może pomyśleć w ten sposób – “Super, jak fajnie! Pada, nie ma suszy. Nie ma zimnego mrozu ze śniegiem. Kwiaty napiją się wody i nie trzeba będzie podlewać ogrodu” – i w podskokach pobiegnie zakładać kurtkę przeciwdeszczową i będzie z parasolką wesoło skakać po kałużach. W tej sytuacji istnieje jeszcze trzeci wariant, kiedy trzecia osoba, zobaczywszy deszcz, pomyśli: “Pada”. Kropka. Cała reszta myśli, którą można pomyśleć oprócz tego, że pada, już nie będzie rzeczywistością, lecz tylko myślami o niej i nieprawdą.

Jednak właśnie te nieprawdziwe myśli zmuszają nas do odczuwania i określonego zachowania. Myśli wpływają na nasze odczuwanie rzeczywistości. W taki sposób rzeczywistość staje się krzywym zwierciadłem tego, co się dzieje w naszym umyśle. Odbieramy rzeczywistość w sposób, w jaki ją widzimy, czyli przez nasze myśli.

Pierwsze dwa scenariusze są wariantem negatywnego bądź pozytywnego myślenia o rzeczywistości, jednak nie są one rzeczywistością. Oba te stany umysłu są podobne do działania wahadła. Jeśli człowiek często znajduje się w stanie negatywizmu bądź pozytywizmu, to kiedyś to wyimaginowane wahadło może się przechylić w inną stronę. Dlatego też nieustanne dążenie tylko do rzeczy pozytywnych jest niebezpieczne, gdyż pozytywne myślenie, w podobny sposób jak myślenie negatywne, nie jest oparte na rzeczywistości. Właśnie dlatego wahadło nie jest w stanie utrzymać się czegoś, co nie ma prawdziwej, rzeczywistej, twardej podstawy i może się przechylić w stronę negatywną.

Oczywiście, lepiej jest mieć myśli pozytywne, niż negatywne. W myśleniu pozytywnym jest więcej sattwy (energii dobroci) oraz radźas (pasji, namiętności), a w myśleniu negatywnym przede wszystkim jest obecny tamas (ignorancja). Pozytywne myślenie posiada uzdrawiający efekt na nasze ciało, a myślenie negatywne – ma efekt niszczący. Niemniej jednak naszą uwagę należy koncentrować nie na pozytywnych rzeczach, a na rzeczywistości. Tylko w trzecim scenariuszu można odczuć prawdziwe wyważenie i spokój. Jest to złoty środek stanu “tu i teraz”.

Kiedy znajdujemy się w stanie “tu i teraz” tkwimy w rzeczywistości. Nie stajemy się zimnymi i obojętnymi robotami, na odwrót, spokojny umysł daje spokojne serce. Nasze serce otwiera się, możemy odczuć miłość, gdyż nie istnieją żadne myśli, które mogłyby w tym przeszkodzić. Mówiąc precyzyjniej, te myśli istnieją, ale nie wierzymy im, dlatego one nie niepokoją naszego umysłu i nie odwracają uwagi od naszego serca. Nie zważając na obecność myśli, umysł staje się spokojny.

“Tu i teraz” w naszym sercu jest spokój. Coś tam przelatuje w naszym umyśle, jednak to się dzieje niczym na drugim planie. Istnieją też myśli, ale nie zaostrzamy na nich swojej uwagi, tylko śledzimy je bezstronnie. Dzieje się tak dlatego, że w tej chwili właśnie jesteśmy obecni i widzimy wszystko takim, jakim ono jest naprawdę. Nie wierzymy tym rzeczom, które przelatują w naszym umyśle, gdyż to nie jest rzeczywistością “tu i teraz” w określonej chwili. Są to tylko nasze myśli o rzeczywistości, rzeczywistość natomiast jest prosto przed naszymi oczyma. W takim wypadku, jaki ma sens odlatywanie razem ze swoimi myślami, jeśli tutaj właśnie jest prawda, tu jest rzeczywistość, tu jest spokój i tutaj jest obecna miłość. Tam – razem z naszymi myślami – jest iluzja, nieprawda, stres oraz ból głowy.

Kiedy wierzymy w nasze myśli, to odczuwamy i działamy w zgodzie z nimi. Mól ulubiony przykład na ten temat podaje Byron Katy. Oto sytuacja: mąż wchodzi do kuchni, a żona myśli: “Aha, jesteś wreszcie, taki albo owaki. Dobrze wiesz, co zrobiłeś… niedobry”. Mając takie właśnie myśli, żona nastraja sama siebie w sposób negatywny w stosunku do niego, w rezultacie odczuwa negatywne emocje i ma do niego negatywny stosunek. Mając takie myśli, nie odczuwa miłości.

W drugim wariancie wydarzeń żona myśli: “Ach jak dobrze! Przyszedł. Mam takiego wspaniałego męża. Miałam tyle szczęścia, że zostałam jego żoną”. W tym scenariuszu żona nastraja się pozytywnie, odczuwa pozytywne emocje (jeśli wierzy w to, o czym myśli) i w wyniku tego ma dobry stosunek do męża. W tej sytuacji można raczej odczuć przywiązanie, czyli “miłość”, która stawia warunki i polega na korzyści. Nie jest to jednak odczuwanie miłości bezwarunkowej. Warunkiem w tym przypadku jest to, że ona kocha męża dopóty, dopóki dobrze o nim myśli. Jednak z pozytywizmu wahadło może się przesunąć w stronę negatywizmu i wtedy myśli negatywne przesłonią nasze warunkowe odczucie miłości.

W rzeczywistości, wszystko, do czego naprawdę doszło w tej sytuacji, to jest to, że mąż wszedł do kuchni. Jest to jedyna prawda. Cała pozostała reszta, o której dodatkowo pomyślimy, nie będzie prawdą czy rzeczywiście zachodzącymi wydarzeniami, tylko naszymi myślami.

Fizjologia ludzka działa w ten sposób, że nasze ciało i mózg nie odróżniają wydarzeń, które rzeczywiście mają miejsce od naszych myśli. Dlatego też na każdą myśl reagujemy fizycznie i emocjonalnie, w taki sam sposób jakbyśmy reagowali na rzeczywiście zachodzące wydarzenie, mimo że czasami nie aż w tak intensywny sposób. Można nawet poeksperymentować i wyobrazić sobie cokolwiek, co jest straszne i okropne (na przykład węża). Od razu odczujecie emocje negatywne, odczujecie, jak wasze ciało robi się zablokowane i jak od razu chce ono “uciekać” od tej myśli. Następnie proszę wyobrazić sobie coś dobrego i przyjemnego, na przykład, że leżycie na ciepłym piasku na brzegu oceanu, jesteście rozluźnieni, opalacie się i cieszycie się życiem. Od razu poczujecie przyjemne emocje i rozluźnienie w swoim ciele.

Człowiek współczesny przez cały czas znajduje się pod wpływem stresu, ale ten stres, na ogół, znajduje się w jego myślach i nie dzieje się w rzeczywistości. Człowiek może siedzieć przy stole i spożywać posiłek, ale jego umysł będzie przepełniony zmartwieniami o tym, że ma wiele pracy, którą musi skończyć, że trzeba na czas gdzieś zdążyć, że brakuje mu pieniędzy, że ktoś mu powiedział coś przykrego, źle o nim pomyślał lub niewłaściwie na niego popatrzył i tak dalej.

Podobne myśli wywołują takie odczucia w naszym ciele, jakby to się działo naprawdę. Jednak w rzeczywistości człowiek po prostu siedzi i spożywa posiłek. Jeśli rzeczywiście żyjemy chwilą obecną i nie odlatujemy za swoimi myślami, to wybawi nas to od wielu cierpień, które tak naprawdę się nie dzieją. Gdy myślimy o tych wszystkich problemach, to jest to niczym zakładanie okularów, które filtrują nasze odczuwanie świata. Przez te okulary widzimy właśnie to, o czym myślimy; nie widzimy tego, co rzeczywiście się dzieje przed naszymi oczami.

Nasze myśli o przyszłości wpływają na nas w chwili teraźniejszej. Dla przykładu, jeśli wiecie, że za tydzień wybieracie się w podróż, to ta wiadomość będzie jak najbardziej wpływała na was w chwili teraźniejszej, bo będziecie ją planowali, pakowali rzeczy, będziecie kończyli ważne sprawy przed wyjazdem, rozmawiali na temat zbliżającego się wyjazdu, możecie odczuwać radość albo niepokój i tak dalej. Jeśli się czegoś boicie w przyszłości – na przykład wyjścia na scenę przed publicznością albo niezdania egzaminu, to odczuwacie strach w chwili obecnej, jeszcze zanim się znaleźliście na scenie albo nie zdaliście egzamin.

Kiedy wyobrażacie sobie przyszłość, to już zaczynacie działać w zgodzie ze swoimi wyobrażeniami o nim. Dla przykładu, jeśli człowiek pójdzie do wróżki i ona powie mu coś złego, to ten człowiek będzie myślał o tym, co usłyszał i będzie się bał tego. Za pomocą swoich myśli i strachów będzie on stwarzał wibracje odpowiadające wibracjom przepowiedzianych wydarzeń. Będzie też się odpowiednio zachowywał, aby temu zapobiec albo ze strachem oczekiwał nadchodzących zdarzeń, mimo że obecnie nic się nie dzieje. Dobrym wariantem programowania jest taki sposób, gdy człowiek sam sobie stwarza plan na przyszłość i w ten sposób programuje samego siebie na działanie potrzebne dla realizacji swoich planów. Na tej samej zasadzie działają wizualizacje, które są tym samym, co planowanie. Po prostu programujecie samych siebie i zaczynacie niechcący działać, żeby to się przejawiło w rzeczywistości. W ten sposób stworzyliście swoją wizualizację.

W niniejszym artykule nie próbuję udowodnić, że nie trzeba myśleć. Myśli są bardzo silną formą energii i są nam potrzebne. Od naszych myśli jest zależna nasza energetyka. Myśli są narzędziami, które początkują nasze działania, twórczość, zmianę sytuacji, jeśli nam ona nie odpowiada. Dzięki naszym myślom – poprzez aktywne działanie – możemy zmieniać rzeczywistość wokół nas. Zmieniając swój sposób myślenia, zmieniamy też swoje działania i uczynki i w ten sposób możemy zmienić swój los oraz życie.

Myśli – to bardzo silna forma energii. Negatywne myśli zniżają naszą energetykę, a pozytywne myśli ją podnoszą oraz zbliżają do sattwy (dobroci). Jednak najbardziej czysta wibracja oraz miłość znajdują się tylko i wyłącznie w chwili obecnej. Kiedy znajdujemy się w chwili “tu i teraz”, to działamy zgodnie z zaistniałą sytuacją i nie idziemy na postronku naszego umysłu.

Myśli promieniują wibracją, zgodnie z którą możemy przyciągnąć określone sytuacje do naszego życia. Dla przykładu, jeśli w waszym umyśle istnieje rozdrażnienie, to możecie się spotkać z sytuacją, która was drażni albo będziecie drażnili inne osoby dookoła was, bo będziecie promieniowali wibracją rozdrażnienia. Jednak gdy umysł człowieka jest ukierunkowany na odczuwanie miłości i akceptacji, to ten człowiek, świat i ludzie dookoła niego będą odczuwali to samo.

Nasze zewnętrzne myśli zależą od naszej podświadomości. Dlatego, nawet jeśli na zewnątrz będziecie się uśmiechali i myśleli pozytywnie, ale w podświadomości będzie istniała agresja, to proszę się nie dziwić, jeśli zauważycie, że ludzie was unikają, nie zważając na wasz wysiłek myśleć pozytywnie (zalecam oglądanie treningu Rami odnośnie programów podświadomych). Programy podświadome są “rozpuszczane” za pomocą świadomości. Jeśli kierujesz światło na to, co jest nieświadome i dostrzegasz to, to nieświadome już nie może być nieświadome. Istnienie świadome oznacza postrzeganie swoich myśli i emocji. Gdy je dostrzegacie, one nie mogą już być nieświadome. Można je dostrzec za pomocą prostej obserwacji oraz śledzenia pracy swojego umysłu (myśli oraz emocji). Kiedy pewna myśl staje się dla nas widoczna, to oznacza, że ona już jest myślana przez nas w sposób świadomy. Wtedy można świadomie wybrać działanie oraz reakcję na nią. Można to zrobić świadomie, a nie działać i reagować w sposób machinalny, tak samo jak wcześniej, zgodnie z przyzwyczajeniem i swoim podświadomym programem.

Dla przykładu, jeśli macie podświadomy program “być dobrym, żeby zarobić na miłość oraz pochwałę”, to śledząc motywy swoich działań, możecie zauważyć, co tak naprawdę wami kieruje: czy jest to prawdziwa miłość bezwarunkowa, czy pragnienie otrzymania miłości oraz bycia usprawiedliwionym przez innych.

Kiedy wyraźnie widzicie podświadomą motywację do działania, to możecie się świadomie zmieniać i już wybierać, w jaki sposób się zachować stosownie do zaistniałej sytuacji. Zachowanie stosowne do sytuacji zachodzi tylko i wyłącznie w chwili teraźniejszej, gdy nasz umysł jest w stanie “tu i teraz”. Wtedy z perspektywy obserwatora możecie obserwować swoje myśli i zauważyć, na co reagujecie w chwili teraźniejszej: na rzeczywistość czy też na to, co istnieje u was w umyśle (myśli o rzeczywistości).

“Tu i teraz” działamy rozsądnie, stosownie do sytuacji, intuicyjnie. Jest to działanie zgodne z nurtem życia. Dla przykładu, jeśli przed kimkolwiek jest pewne niebezpieczeństwo (na przykład wąż), to rozsądnym byłoby uniknąć niebezpieczeństwa, a nie myśleć: “nie, będę trwał w chwili tu i teraz i obserwował rzeczywistość, oko w oko z niebezpieczeństwem”. Nie jest to rzeczywiste myślenie, jest to po prostu głupie. Jeśli wierzymy naszym myślom, które nie odpowiadają rzeczywistości, to takie myślenie jest szkodliwe. Takie myśli odciągają naszą uwagę od chwili teraźniejszej.

Po to, aby umysł pozostawał w chwili teraźniejszej, należy go na czymś skoncentrować. Najlepiej jest go skoncentrować na mantrze, która będzie myślą przewodnią, za którą inne myśli będą postępowały niczym tło. W końcu ucichnie nawet to tło myślowe. Jeśli wasz umysł odlatuje z rzeczywistości za przeróżnymi myślami, to dobrze jest koncentrować się na stanie obecności albo obserwatora, gdy obserwujecie wszystko, co się dzieje z lekkim dystansem. Proszę obserwować wszystko, co się dzieje – swoje myśli i emocje – które się tworzą wraz z myślami. Jeśli jest nam trudno odizolować się od sytuacji, to proszę sobie wyobrazić, że to, co się z nami dzieje, możemy obserwować niczym w kinie. Życie jest filmem, w którym się znajdujemy i oglądamy go od środka.

Gdy nasz rozum – wierząc w jakiekolwiek myśli – chce je myśleć, to proszę się skoncentrować na rzeczywistości, czyli na prawdzie. Rzeczywistość właśnie jest jedyną prawdą. Wszystko pozostałe jest iluzją, gdyż nie dzieje się naprawdę, jest tylko myślami waszego umysłu, czyli nieprawdą, gdyż nie dzieje się w rzeczywistości.

Z punktu widzenia Wedanty rzeczywistość jest tym, co jest wieczne, tym, co się nie zmienia. Dlatego właśnie w Wedancie Brahman (Bóg, Absolut) uważany jest za jedyną rzeczywistość, która zawsze jest i nigdy się nie zmienia, a cała reszta jest iluzją. Według mnie, stan “tu i teraz” według określenia Wedanty jest właśnie tą rzeczywistością, gdyż ono zawsze istnieje, zawsze było i zawsze będzie. Jest wieczne i ten stan obecności “tu i teraz” nigdy się nie zmienia.

Byron Katy i Eckhart Tolle, jak również inni oświeceni Mistrzowie przed nimi określają rzeczywistość jako jedyną prawdę. Rzeczywistość jest tym, co się rzeczywiście dzieje w chwili “tu i teraz”. Rzeczywistość jest jedyną prawdą, po prostu dlatego, że ona jest taka, jaka jest. Nie jest tym, co o niej myślimy, sądzimy, domyślamy się; nie jest taka, jakie mamy zdanie na jej temat i uważamy, że powinno być w taki lub inny sposób, że ktokolwiek powinien się zachowywać w określony sposób itd.

Jesteśmy tymi, którzy widzą myśli. Jesteśmy tymi, kto jest obecny w tej chwili “tu i teraz” i obserwujemy rzeczywistość. Nasz umysł może myśleć co mu się żywnie podoba, ale my nie jesteśmy naszym umysłem. Umysł jest naszym narzędziem odczuwania rzeczywistości w tym świecie. To narzędzie należy bardzo dokładnie dostrajać do rzeczywistości – podobnie jak radio – gdyż w innym przypadku nasze myśli, niczym krzywe zwierciadło albo zepsute radio, mogą zacząć wypaczać wyobrażenie rzeczywistości, czyli odczuwanie rzeczywistości i świata dookoła nas.

PS: Jeśli się zaplątałeś i jest Ci trudno oddzielić siebie od swoich myśli, to proszę zapytać samego siebie: “Czy ten we mnie, kto widzi te myśli, jest zaplątany?”, “Czy on myśli te myśli, czy też je widzi?”, “Kim jest ten, kto widzi te myśli?”, “Gdzie jest ten, kto widzi te myśli?”, “Czy odczuwa te emocje, czy też jest spokojny?”

Marina Bleckt

Jeśli znalazłeś błąd w pisowni, powiadom nas, zaznaczając ten tekst i naciskając Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

avatar